… krokodyla kup mi Luby. I zabierz patyczek z ręki.

Nie mam pojęcia kto dobrowolnie mieszka w tym klimacie. Dwadzieścia cztery godziny na dobę jest gorąco. Kąpię dzieci po obudzeniu, przed snem, przed basenem i po basenie. A i tak są ciągle spocone i lepkie. My zresztą też.

IMG_6955

Jedyny plus mieszkania tutaj to karnistry mrożonej kawy, które na okrągło stoją w lodówce i są do kupienia w każdym miejscu. Jedyny sposób na ochłodzenie się – wejść pod gorący prysznic, i wtedy po wyjściu na skórze przez chwilę czuć lekki chłód.

Ale nie przyjechaliśmy tutaj, żeby całe dnie spędzać na łóżku pod wiatrakiem lub w motelowym basenie (choć osobiscie nie miałabym nic przeciwko), więc rankiem ruszamy do jednego z parków krokodyli.

IMG_7150

IMG_7230

Oprócz krokodyli obiecano nam zobaczenie innych zwierząt australijskich.

IMG_7113

IMG_7109

Jak rozróżnić strusia od emu? To proste. Struś patrzy w prawo...

Jak rozróżnić strusia od emu? To proste. Struś patrzy w prawo…

... a emu w lewo.

… a emu w lewo.

Takie jaszczurki biegają tutaj w ilościach hurtowych.

Takie jaszczurki biegają tutaj w ilościach hurtowych.

IMG_7116

Tolka ulubione zielonotyłkowe mrówki

Tolka ulubione zielonotyłkowe mrówki

Właściwie, co okazuje się na miejscu, a w ulotce było drobnym druczkiem, to farma krokodyli z małą częścią ekspozycyjną. W części tej były krokodyle, które są już za stare (czyli za twarde) na portfel czy torebkę, a zostały złapane i nie bardzo można je było zabić, bo są pod ochroną.

IMG_7094

IMG_7082

Tak, krokodyle są pod ochroną, mimo że w Top End stanowią już duży problem. Wszystko zaczęło się gdy na przełomie 50 i 60 lat ubiegłego wieku, na skutek zmasowanego odstrzału tych gadów ze względu na cenną skórę, zauważono iż populacja jest praktycznie na granicy wymarcia – szacowano, iż pozostało ok 200 osobników. Wdrożono program ochrony i martwiono się, że jest już za późno. Ale spoko, krokodyle przeżyły dinozaury, przeżyją i człowieka. Obecnie jest ich ponad 70 tysięcy.  Jak króliki, jak króliki…

IMG_7088

Nie mają naturalnych wrogów w środowisku, jedynym ograniczeniem ich populacji jest dostępność pożywienia. Ciągle są pod ochroną, i żeby powstrzymać farmerów przed ich zabijaniem, płaci się im za każde zebrane z ich farmy jajo, z którego wykluje się krokodyl. Jaj nie zbiera się tylko w Parku Kakadu.

Takie podbieranie jaj ponoć nie ma wpływu na populację, bo zwykle z około 70 jaj do stanu dorosłego dożywa 1%. Reszta jest zjadana przez inne krokodyle i długoszyje żółwie. Ponadto jaja są bardzo wrażliwe i część w ogóle się nie wykluwa, bo np. wysychają jak za długo panuje susza.

Gniazda krokodyli zbudowane są z trawy i błota (taka gnijąca górka) i są trudno dostępne, więc często szuka się ich z helikoptera. Po zlokalizowaniu odstrasza się samicę, a potem w specjalnych pojemnikach przenosi jaja do inkubatorów. Ważne jest, żeby nie obracać jaj, bo mały embrion krokodylka może zostać zgnieciony przez żółtko. Po wykluciu się na farmie, krokodyle są trzymane 2,5 – 5 lat, a potem przerabiane na kurtki, paski, naszyjniki, oraz burgery. Mięso krokodyla ma małą zawartość tłuszczu, i jest dość popularne w Australii. Spróbowaliśmy i jednak wolimy steki.

IMG_7240

Również jaja złożone bezposrednio na farmie są odbierane samicy i dojrzewają w inkubatorach. Powody są dwa – wieksza przeżywalność młodych plus sterując temperaturą, w której embriony dojrzewają hodowcy są w stanie uzyskać samych samców, których skóra jest lepsza i wydajniejsza na galanterię. W naturze płeć krokodyla jest zależna od temperatury jaka wytworzyła się w gnieździe i od tego gdzie jajo leżało – w chłodniejszej czy w cieplejszej części gniazda.

Gdy mały słodki krokodylek przebije skorupkę, to wtedy do akcji znów wkracza człowiek i ręcznie zgniata jajo pomagając „maleństwu” wydostać się. W przeciwnym razie krokodylek mógłby paść z wycieńczenia próbując się uwolnić ze skorupki, a tego przecież byśmy nie chcieli, prawda? W naturze jaja zgniata samica w pysku, tak tylko sobie dodam.

Kroksy są najstraszymi gadami na ziemi, żyją tu od ponad 200 tysięcy lat. Dzielą się na trzy główne grupy – krokodyle właściwe, alligatory i kajmany oraz gawiale.

W Australii krokodyle właściwe dzielą sie całkiem bez sensu – na salties (słonowodne) i freshies (słodkowodne). Jedne i drugie zamieszkują zarówno słodkie jak i słone wody. Jedyna różnica jest taka, że salties jedzą ludzi, a freshies raczej nie, bo są mniejsze i ich szczęka ma mniejsze możliwości, a nie dlatego, że im nie smakujemy.

Przyjazny człowiekowi freshies

Przyjazny człowiekowi freshies

Krokodyl ocenia swoją ofiarę po drganiach ziemi. Po ich rodzaju wie jak jest duża i jak szybko się porusza, a co za tym idzie – czy da radę ją upolować, a potem zjeść. Nadmiarem mięsa się nie zraża, bo gdy ma go za dużo, to chowa resztę pod kamieniem. Co prawda mięso gnije, ale to ie przeszkadza kroksom, bo do gnijącego mięsa przychodzą kraby i barramuti (tutejsze olbrzymie ryby). Krokodyl nie księżniczka, nie marudzi, kraba jako świeży bonus też zje. Taka nadgniła lokata i świeży procent.

I tu jedna ważna informacja: krokodyl nie potrafi połykać pod wodą. Więc jest pewna szansa – jeśli zostanie się przez niego złapanym, trzeba mu łeb zanurzyć pod wodę i tak czekać do czasu przybycia pomocy.

IMG_7184

Show, podczas którego kroksy skaczą po jedzenie.

IMG_7185

W ten sposób w naturze polują na ptaki lub coś siedzącego na gałęzi zwieszającej się nad wodą.

Kroksy są terytorialnymi samotnikami, tłuką się między sobą, ale jednocześnie żyją w mniejszych lub większych grupach. Hierarchia w stadzie jest prosta: najsilniejszy jest szefem. W ciagu życia krokodyl kilkakrotnie wymienia sobie garnitur zębów, a jak mu ostatnie wypadną i nowe nie wyrosną,  to nie dość że przestaje być szefem, ale jest też wypędzany z terenu, na którym żył. I jeśli na nic innego nie umrze (na przykład na innego krokodyla) to umiera w samotności z głodu. Ach, teraz po policzkach czytelników toczą się krokodyle łzy.

IMG_7195

Ok, krokodyle są ogromnymi (ponad 200 kg wagi i 5 m długości), żarłocznymi gadami ze szczękami, które w łatwością miażdżą świński łeb, więc strategia z topieniem ich pod wodą, w celu uniemożliwienia połknięcia nie brzmi najkorzystniej. Więc może zwyczajnie po ich zobaczeniu oddalić się spokojnym truchtem. W końcu taka masa cielska na krótkich nóżkach nie może szybko się poruszać, prawda?

Ha, ha, ha, ha.

Krokodyle potrafią na krótkim dystansie przebiec po lądzie z prędkością 11 – 14 km/h. Człowiek, średnio wysportowany (urzędnik państwowy czyli ja też?) powinien dać radę, zgadza się? Problem w tym, że te skubańce nie gonią swoich ofiar, one nie dają w ogóle ofierze szansy na ucieczkę. Idealnie się kamuflują w wodzie (wystają im tylko oczy i nozdrza, lub w ogóle się zanurzają do 30 minut) i łapią ofiarę na obiad z zaskoczenia. A to zaskoczenie osiąga prędkość 12 metrów na sekundę. Bardziej imponujący wynik, co? Stoi sobie człowiek nad brzegiem wody i rozgląda się w poszukiwaniu kroksów, żeby zbadać, czy bezpiecznie jest nabrać wody do manierki, a tu kroks rzuca się na niego z prędkością 43 km/h. Człowiek nawet nie zdąży pomyśleć: ups, nie napisałem testamentu.

IMG_7076

Nie wierzyłam w to. Wydawało mi się to przesadzone. Taka kupa cielska z mózgiem wielkości małej piąstki?

Na farmie na której byliśmy jeden z krokodyli leżał w cieniu tuż przy siatce. Nie było wielu zwiedzających, więc postanowiłam przeprowadzić eksperyment naukowy. Znalazłam patyk (chciałam użyć palca, ale siatka była podwójna i miała drobne oczka) i tymże patyczkiem takiego śpiącego krokodyla dźgnęłam w bok. Nie róbcie tego. Nigdy tego nie róbcie. Ani patyczkiem ani palcem. Zwłaszcza nie palcem.

Krokodyl (śpiący) rzucił się w moją stronę z taką prędkością, że nawet nie zauważyłam ruchu jego głowy. Usłyszałam tylko huk jak szczękami przyrżnął w tą podwójną siatkę. Dzięki wszystkim mądrym ludziom za nią. Naprawdę stokrotne dzięki. O rany, co za idiotka.

Podwójna siatka

Podwójna siatka

I główna atrakcja parku - trzymanie krokodylka

I główna atrakcja parku – trzymanie krokodylka

IMG_7229

IMG_7233

Jedna myśl nt. „… krokodyla kup mi Luby. I zabierz patyczek z ręki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *