Jak otworzyć jeepa?

Mieliśmy dzisiaj osobliwą przygodę. Rzecz, która zdarza się na świecie pewnie setki razy dziennie i która, przysiągłbym nigdy nie zdarzy się nam. Zamknęliśmy w aucie kluczyki.

W stresowych sytuacjach mózg łatwo wpada w koleiny utartych schematów. Mój zaczął rysować wizję czekania na assistance na górskiej polanie pod lodowcem lub, jako alternatywę, wczasów w okolicznym miasteczku aż warsztat sprowadzi nową szybę do Wrangla.

W minorowych nastrojach udaliśmy się na poszukiwanie mapy, żeby wytłumaczyć ubezpieczycielowi gdzie nas szukać. Tymczasem trafiliśmy na sympatyczną załogę campera z Niemiec. Wspólnie udaje się odzyskać świeże spojrzenie i po 15 minutach użycia prostych narzędzi Ala zgrabnie wślizguje się do środka i odblokowuje zamek od środka. Po kolejnych 10 minutach wszystkie części poza plastikowym deklem który złamałem są zamontowane na swoich miejscach.

3-17

A mówią że to Polacy otwierają Niemcom samochody. To był godny rewanż – dziękujemy!

Dwie rzeczy których nie można zabrać w podróż za dużo to optymizm i otwarty umysł.

Przydadzą się znowu, bo oto zaczyna migać żółta lampka mówiąca o tym że mamy na sztywno zblokowany tylny most. Po asfalcie jeździć się tak długo nie da. Idę z nim negocjować…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *