ALA TOLEK KAJ MICHAŁ

z_mama_18x24
Zanim stało się nas troje, było nas dwoje. Poznaliśmy się na wyjeździe. Razem wędrowaliśmy po kolejnych ścieżkach kolejnych miast w kolejnych państwach na kolejnych kontynentach.
Książki podróżnicze, przewodniki, mapy zajmują zdecydowanie największą ilość półek w naszej bibliotece.
Podróżowanie jest w nas.
Pewnego dnia do naszego duetu dołączył Tolek. Zanim się pojawił zastanawialiśmy się, jak bardzo ograniczy to nasze wyjazdy. Jak bardzo je zmieni. Czy nasze plany zostaną zredukowane tylko do rezerwowania ofert „all inclusive – w tym niania w hotelu”, oczywiście w bezpiecznych, cywilizowanych kurortach? Czy w ogóle uda nam się wyjechać z domu?
Na wszelki wypadek, gdy mały był jeszcze w
brzuchu wyjechaliśmy w trzytygodniową włóczęgę po Polsce z namiotem. Bez planu i celu. Czy da się to powtórzyć? Obawialiśmy się, że raczej nie.
W pewien poniedziałkowy poranek Tolek pojawił się. Ziewnął. Przetarł oczy. Otworzył usta.
– Dokąd jedziemy? – spytał.
A potem poszedł spać na cztery dni.
***
A potem z trójki czwórką się staliśmy. Podczas jednej z naszych podróży dołączył do nas Kaj. Gdzieś w Finlandii załatwił sobie wizę turystyczną na 9 miesięcy, by następnie w pewien marcowy bardzo wczesny poranek przekształcić ją w prawo stałego pobytu. I tak oto zaczęliśmy podróżować w czwórkę. Przynajmniej na razie…
chłopaki_18x24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *